Babie lato to najbardziej niedoceniany moment na wyjazd. Lasy złocą się i czerwienią, powietrze jest czyste, a tłumy dawno wróciły do domów. Z przyczepą łapiesz to wszystko bez rezerwacji na trzy miesiące w przód.
Oto kierunki, które jesienią wyglądają lepiej niż w środku lata.
Sudety – złote lasy i mgły nad dolinami
Jesień w Sudetach to sezon sam w sobie. Kotlina Kłodzka, Góry Stołowe, Karkonosze – lasy się przebarwiają, a poranne mgły nad dolinami robią klimat, którego latem nie ma.
Szlaki pustoszeją, więc Błędne Skały czy Szczeliniec zwiedzasz bez przepychania się w kolejce. Kempingi w okolicy Kłodzka i Polanicy działają jeszcze we wrześniu, część do października.
Blisko z bazy – mniej niż dwie godziny. Więcej weekendowych pomysłów w tym rejonie: długi weekend z przyczepą blisko Wrocławia i Śląska.
Nad morze – cieplejsza woda niż w czerwcu
To zaskakuje wielu ludzi. Bałtyk we wrześniu bywa cieplejszy niż na początku lata, bo nagrzewał się przez całe wakacje. Plaże puste, spacery bez tłumu, a nadmorskie miasteczka wracają do swojego rytmu.
Idealne na spokojny wyjazd we dwoje albo z małymi dziećmi, które i tak nie chodzą jeszcze do szkoły. Trasa z południa: nad polskie morze z przyczepą.
Mazury i jeziora – cisza po sezonie
Mazury we wrześniu to zupełnie inne Mazury niż w lipcu. Bez tłumu żeglarzy, bez zatłoczonych portów. Woda jeszcze do kąpieli w ciepłe dni, a jesienne światło nad jeziorami jest wyjątkowe.
Dla wędkarzy to zresztą lepszy okres niż pełnia lata. Cały przewodnik: Mazury z przyczepą.
Południe Europy – babie lato bez upału
Jeśli chcesz jeszcze złapać ciepłą wodę i słońce, wrzesień na południu Europy jest wręcz przyjemniejszy niż sierpień. Upał odpuszcza, kempingi pustoszeją, ceny spadają.
Chorwacja – morze najcieplejsze w roku, mniej ludzi na kempingach. Chorwacja z przyczepą.
Włochy – Garda i Adriatyk w łagodnym wrześniowym słońcu. Włochy z przyczepą.
Pamiętaj tylko, że na południu też robi się chłodniej po zmroku – ogrzewanie w przyczepie się przyda.
Winnice i sady – jesienny akcent
Wrzesień i październik to czas winobrania i zbiorów. W okolicach Zielonej Góry czy na Dolnym Śląsku otwierają się winnice, po drodze mijasz sady i przydrożne stragany z jesiennymi plonami. To nie jest kierunek sam w sobie, ale świetne dopełnienie jesiennego wyjazdu – zwłaszcza jeśli lubisz wolne tempo i lokalne smaki.
Jedna rzecz na jesień: przygotuj się na chłód nocy
Wszystkie te kierunki mają wspólny mianownik – ciepły dzień, chłodna noc. To żaden problem, jeśli wiesz, jak ustawić ogrzewanie i co dobrać. Krótki poradnik: jak przygotować przyczepę na chłodniejsze noce.
A dlaczego w ogóle warto jechać po sezonie, rozpisaliśmy tutaj: wrzesień z przyczepą – najlepszy miesiąc.
Złap babie lato
Termin jesienny łatwo dograć nawet w ostatniej chwili – grafik jest luźniejszy niż w wakacje. Sprawdź wolne terminy, wybierz model z oferty i zadzwoń: 602 383 807. Baza w Stanowicach koło Oławy, przy A4 – blisko Sudetów i po drodze na południe.
Opinie klientów i lokalizacja bazy: wizytówka Google.





